Warsztaty online dla martwiących się za bardzo

Już niebawem!
6 tygodniowe warsztaty online dla osób martwiących się za bardzo, wraz z godzinną, indywidualną konsultacją!

Te warsztaty są dla Ciebie, jeśli:
– czujesz, że martwisz się niemal nieustannie – zarówno o potencjalne, przyszłe
wydarzenia, jak i te, które miały miejsce w przeszłości
–  czujesz, że nie masz wpływu na zamartwianie się
–  martwisz się tym, że się martwisz
–  odczuwasz przy tym częsty, a może nieustanny niepokój i towarzyszące temu
sygnały ze strony ciała

Co zyskasz dzięki warsztatom?
– 
poznasz lepiej specyfikę i podłoże zamartwiania się 
– dowiesz się, czym jest lęk uogólniony i jak wpływa na codzienne życie
– poznasz różne strategie radzenia sobie z zamartwianiem i oswajaniem lęku
– oswoisz technikę terapeutyczną służącą zracjonalizowaniu Twoich obaw
– dowiesz się, jak pracować z objawami lękowymi występującymi w ciele
– przyswoisz wiedzę na temat stylu życia, który wpływa na poziom Twojego lęku
– oprócz wiedzy, otrzymasz również samopomocowe ćwiczenia praktyczne, które z
    łatwością będziesz mógł wykorzystywać w codziennym życiu

Moduły:
I –     
Zamartwianie & GAD: poznajmy się bliżej – charakterystyka, przyczyny, czynniki
          podtrzymujące + Workbook
II –   Strategie radzenia sobie z zamartwianiem (lękiem): akceptacja, znaczenie
          niepewności, wybrane techniki zarządzania zamartwianiem + Workbook
III – Praca poznawcza z zamartwianiem: Racjonalna Samoanaliza w praktyce + Workbook
IV  – Strategie radzenia sobie z lękowymi objawami somatycznymi + Nagranie mp3
  – Styl życia ma znaczenie!: nawyki żywieniowe i używki, aktywność fizyczna,
sen i odpoczynek, relacje, otwartość na zmiany, a lęki

Konsultacja Indywidualna:
W trakcie trwania kursu zapraszam na godzinną, indywidualną konsultację poprzez Skype, podczas której możemy wspólnie popracować nad treścią Twoich obaw.

Organizacja & Forma
– warsztaty podzielone są na 5 modułów tematycznych – każdy moduł udostępniany jest
   co tydzień w piątek od 8.11.2019
– treść warsztatów udostępniona jest w formie nagrań video oraz podsumowującymi
    plikami PDF, wraz z zeszytami ćwiczeń do indywidualnej praktyki
– warsztaty „odbywają się” na grupowej platformie Facebook do kursów online
– grupa uczestników jest grupą zamkniętą i w danej edycji liczy maksymalnie 30 osób
– grupa służy do dobrowolnej wymiany spostrzeżeń na temat treści warsztatów oraz
   podzielenia się  swoimi postępami w pracy nad zamartwianiem
– jeśli preferujesz anonimowość i nie chcesz uczestniczyć w warsztatach grupowych,
   nie ma problemu! materiały będą wysyłane na Twoją pocztę e-mail
– na godzinną konsultację umawiamy się indywidualnie
– możesz śmiało się ze mną kontaktować przez całą długość trwania kursu

Ilość miejsc: 30

Start:
8 listopada 2019, godzina 20:00

Cena:
189zł

Zapisy:
Wyślij  proszę wiadomość na mój adres: magda.kowalska@rocketmail.com. Po wyrażeniu chęci zapisania się na warsztaty otrzymasz numer konta bankowego do przelewu oraz potwierdzenie zapisu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej i porozmawiać, dzwoń śmiało: 537 208 585.

Kontaktując się ze mną poprzez email lub telefonicznie, automatycznie udostępniasz mi swoje dane osobowe,  jak  imię i nazwisko, adres email, czy numer telefonu. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat polityki prywatności stosowanej przeze mnie, zajrzyj tutaj: polityka prywatności i plików cookies. 

Lęki a sen: nie zapomnij o regeneracji



Zapoznając się z objawami zaburzeń lękowych widzimy, że problemy ze snem są jednym z nich. Można sobie to łatwo wytłumaczyć: natrętne myśli powodujące lęki po pierwsze nie dają umysłowi odpuścić i się zrelaksować, ponadto gdy są zbyt silne i intensywne skutkują wyrzutem adrenaliny. Ta z kolei nas pobudza. Gdy jeszcze do tego pojawią się towarzyszące objawy ze strony ciała (jak przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, etc.), zaczynamy myśleć również o nich, co wywołuje kolejną lawinę lęków. I tak koło się zamyka. Przerwanie tego koła poprzez pracę z myślami/przekonaniami wywołującymi lęk oraz odpowiednie strategie radzenia sobie z nim mogą znacząco poprawić jakość snu. Pokrewnymi objawami przy tak intensywnym funkcjonowaniu mogą również wyczerpanie i męczliwość. Ale można na ten problem również spojrzeć od drugiej strony.

GDY BRAK SNU I WYPOCZYNKU POWODUJE LĘKI

Z kolei z innej strony brak odpowiedniej ilości snu i odpoczynku wpływa znacząco na nasze samopoczucie. Spójrzmy, co się z nami dzieje, gdy mamy do wykonania różne zadania wymagające pracy umysłu po nieprzespanej dobrze nocy. Głowa zwyczajnie odmawia posłuszeństwa. A co dopiero, gdy ma za zadanie rozprawianie się z natrętnymi myślami, co bywa trudne nawet przy jasnym umyśle? Przewlekłe zmęczenie, czy też wyczerpanie spowodowane zbyt małą ilością odpoczynku w stosunku do niekorzystnej dla nas ilości bodźców znacząco wpływa na samokontrolę. Jeśli dotykają Cię stany lękowe zwróć uwagę na czas ich nasilenia. Całościowo – czyli w jakim stopniu w aktualnym momencie swojego życia dbasz o odpoczynek oraz w chwili bieżącej – czy na przykład w dniu lub nawet porze dnia, gdy nie radzisz sobie z nasileniem lęku, nie czujesz się zmęczony/niewyspany? I tu pojawia się mała wskazówka, która może pomóc w obniżeniu lęku:
Jeśli czujesz, że Twoje zmęczenie w danym momencie jest wyraźne, a jednocześnie myślisz o czymś intensywnie – po prostu odpuść. Możesz sobie wtedy powiedzieć „czuję się zmęczony/a, moja samokontrola w tym momencie jest znikoma, nie dam rady rozprawić się teraz z tymi myślami – pomyślę o tym, jak odpocznę i mój umysł będzie lepiej pracował”. Umiejętność oddelegowania niepokojących myśli dodatkowo przywróci kontrolę nad nimi, co jak wiesz – jest dużym sukcesem 😉
Ponadto, przewlekłe stany lękowe odbijają się na funkcjonowaniu układu nerwowego. Aby dobrze sobie radził z różnymi wyzwaniami (a ma ich nie mało w ciągu dnia) musi również mieć opcję regeneracji. Zadbaj o to koniecznie.

DOBRY SEN, ODPOCZYNEK I REGENERACJA – POMYSŁY

– Zadbaj o odpowiednią higienę snu (wskazówki jak to zrobić znajdziesz tu)
– Naucz się wypoczywać w ciągu dnia. Drzemki działają cuda. Jeśli nie potrafisz
zasnąć w ciągu dnia lub masz za mało czasu, po prostu połóż się lub usiądź
wygodnie i zamknij oczy odcinając się od wszelkich bodźców, nawet na 10 min.)
– Praktyka uważności (Mindfulness) to świetne 2in1. Zapewni zarówno odpoczynek,
jak i efektywne ustosunkowanie się i uwolnienie się od natręctwa myśli
– Pamiętaj o chwilach na odcięcie od intensywnych bodźców i ekranów
(zjedzenie posiłku lub wypicie herbaty naprawdę da się zrobić bez smartfona i tv:))
– Znajdź swój sposób na ulubioną relaksację, nawet jeśli miałaby trwać 15 minut
(niech stanie się Twoim nawykiem) – do moich ulubionych należą joga, medytacja
oparta na uważności (w tym praca z oddechem, skanowanie ciała), czy po prostu
„moja” muzyka i spacer wśród zieleni i wód. Google i You Tube w tym przypadku
Cię nie zawiodą 😉

Sen i odpowiedni wypoczynek mają wyraźny wpływ na poziom stanów lęków. Są jednym z czynników, które w połączeniu z innymi aspektami stylu życia oraz terapią mogą znacznie poprawić samopoczucie.

Ważne!
Jeśli tylko odczuwasz wyraźne trudności emocjonalne, związane z Twoim zdrowiem psychicznym, nie wahaj się zgłosić do specjalisty i tym samym sobie pomóc. Pamiętaj, że wokół są ludzie, którzy tę pomoc oferują. Nie musisz być z tym sam.



Lęk. Wróg czy przyjaciel?

Pamiętam dokładnie chwilę, kiedy moja terapeutka dała mi zadanie domowe: ,,napisz proszę dwa listy, jeden do lęku jako wroga, drugi do lęku jako przyjaciela”. Jak możecie się domyślać, pierwsza opcja była dla mnie oczywista. Natomiast druga… Sądziłam, że to niemożliwe. Przecież lęk robi tyle spustoszenia w życiu, tak bardzo odgradza od realizacji różnych planów, marzeń, nie pozwala żyć na własnych warunkach. Dokładnie takie były dawniej moje myśli. Okazuje się, że nie tylko moje, ponieważ gdy obecnie pracując z klientami proszę dokładnie o to samo, często ta druga kartka pozostaje pusta. Jesteśmy tak bardzo przywiązani do myśli, że lęk jest wyłącznie niemiłym i niechcianym gościem, że nie potrafimy w nim dostrzec nic dobrego.

SPRÓBUJ GO WYSŁUCHAĆ

Zdarzyło się kiedyś w Waszym życiu, że osoba, która początkowo wydawała Wam się niemiła, potem okazała się wspaniałą koleżanką, świetnym kolegą? A wszystko zapewne dzięki temu, że ją lepiej poznaliście. Spróbuj więc teraz w taki sam sposób otworzyć się na goszczący w Twoim życiu lęk. Zapomnij na chwilę o wszystkich nieprzyjemnych odczuciach (choć i one mają swoje wytłumaczenie) oraz ograniczeniach. Pomyśl o nim jako o osobie, która przybyła do Twojego życia po to, aby coś ważnego Ci zakomunikować, a może nawet zatroszczyć się o Ciebie (tak, wiem, to może się wydawać na początku wręcz absurdalne;).

Przyjrzyj się teraz swojemu aktualnemu życiu. Jak się teraz czujesz? Czy może ostatnio wydarzyło się coś, co mocno wpłynęło na Ciebie i Twoje emocje? A może na co dzień żyjesz w sposób, który jest dla Ciebie męczący i przynosi Ci więcej bólu niż radości? Być może czekasz na jakąś zmianę, która wydaje Ci się przerażająca, nawet jeśli ma to być zmiana pozytywna? Czy dajesz sobie czas na odpoczynek? Czy zapewniasz sobie przestrzeń wyłącznie dla siebie i swoich przyjemności, chęci odreagowania? Jak wyglądają Twoje relacje?

CO CHCESZ MI POWIEDZIEĆ?

Lęk w naszym życiu pojawia się bardzo często w momencie, gdy nie troszczymy się o siebie tak, jak tego potrzebujemy. Oczywiście, istnieje także kwestia uwarunkowań genetycznych lub nieprzepracowanych doświadczeń z przeszłości – lecz i tutaj troska jest bardzo istotna. Bardzo często więc przychodzi do nas w postaci ostrzegawczego znaku, który komunikuje nam „STOP. CZAS COŚ ZMIENIĆ”. Mówię o tym w dość metaforyczny sposób, ale patrząc na tę kwestię z fizjologicznego punktu widzenia jest dokładnie tak samo. Z jakiejś przyczyny nasz układ nerwowy już sobie nie radzi i mówi nam o tym poprzez pojawienie się lęków i dalszych objawów z tym związanych. Potrzebna jest zmiana i zatroszczenie się o siebie. Wiem, sposób komunikowania tego do przyjemnych nie należy. Lecz gdyby nie pojawienie się stanów lękowych, czy też innych reakcji naszego organizmu, moglibyśmy zupełnie przegapić sygnały. Czy teraz już łatwiej sobie wyobrazić lęk jako przyjaciela? A przynajmniej życzliwego znajomego?;) Zrób zatem mały eksperyment. Zamiast skupiać się na negatywnych skutkach lęku, zastanów się, dlaczego akurat teraz Cię odwiedził, co ma Ci do przekazania i jakiej zmiany aktualnie potrzebujesz. Jak widzisz, może on być naprawdę świetnym doradcą, pomocnym w polepszeniu jakości życia, a nie wyłącznie czymś, co nas zniewala. Gdy zatroszczysz się o siebie w pożądany sposób, lęk prawdopodobnie zakończy swoją misję i przestanie Ci towarzyszyć. Spróbuj więc go wysłuchać. A teraz weź do ręki kartkę i długopis i napisz wspomniany list: ,,Drogi lęku, dzięki tobie…”, rozpoczynając tym samym podróż wgłąb siebie.

Ważne!
Jeśli tylko odczuwasz wyraźne trudności emocjonalne, związane z Twoim zdrowiem psychicznym, nie wahaj się zgłosić do specjalisty i tym samym sobie pomóc. Pamiętaj, że wokół są ludzie, którzy tę pomoc oferują. Nie musisz być z tym sam.

Jak radzić sobie z uczuciem ściśniętego żołądka przy załamaniu nerwowym

Niejednokrotnie podczas różnego rodzaju załamań nerwowych lub silnie stresujących sytuacji, gdy poziom wewnętrznego lęku przybiera na sile, doświadcza się uczucia ściśniętego żołądka. Niekiedy jest on na tyle silny i nieustępliwy, że bardzo utrudnia funkcjonowanie i jeszcze bardziej wzmaga emocjonalny ból. W niniejszym nagraniu o tym, skąd się ono bierze oraz jak sobie z nim radzić.

A jednak wciąż żyję…

W moich oczach niecodzienny widok. Mój partner leży na sofie, jego twarz zakrywa okładka czerwcowego Zwierciadła, przedstawiająca piękną Scarlett Johansson. Nagle przemawia.
– Mam coś dla Ciebie. Świetny artykuł  Kasi Miller.
– O czym? – pytam lekko zszokowana, bo już wiem, że treść raczej o samochodach nie
będzie.
– Właściwie mogę przeczytać Ci tylko pierwsze i ostatnie zdanie, to wystaczy.

Myślę, że większość z nas nosi w sobie krzywdę, której źródło znajduje się w naszych domach. (…) Jeżeli trzymam się kurczowo krzywdy, to z niej nie wyjdę, nie zacznę działać, nie wezmę odpowiedzialności za siebie. A przecież mogę dostrzec, że jeżeli do dziś żyję i nie jestem wrakiem, to coś tam oprócz tej krzywdy dostałam, nie warto skupiać się na tym, czego mi brakowało.

Muszę przyznać rację, te słowa zdecydowanie przemawiają. Katarzyna Miller wyjaśnia, że często kurczowo trzymamy się doznanych krzywd i z rozmaitych powodów nie chcemy ich „oddać”. W dodatku wydaje nam się, że tylko my cierpimy. Skupiamy się na bólu tak bardzo, że ciężko zauważać nam inne części nas i naszego życia. A przecież one istnieją tak samo, jak istnieje ta krzywda. I może faktycznie czasami warto usiąść, spojrzeć na siebie z góry i zdrowo pomyśleć. „Dożyłam tego momentu swojego życia, siędzę wciąż żywa, zdolna do funkcjonowania, przeżyłam to i tamto, mam wokół to i tamto… ” Nie bagatelizuj, wymień wszystko to, co jest dla Ciebie ważne. I teraz szczerze przed sobą powiedz, czy nosisz w sobie wyłącznie krzywdę?

Tekst na podstawie artykułu:
K. Miller, K: Krzywda, „Zwierciadło” 2017, nr 7, s. 16.